Pogoń za drugim Guardiolą.
Kiedy rok temu
Barcelonę obejmował Tito Vilanova wielu fanów twierdziło, że
taki zespół prowadzi się sam, skoro Guardiola bez większego
doświadczenia potrafił doprowadzić ją do tak wielkich sukcesów.
Rzeczywistość okazała się zgoła inna. Po początkowych sukcesach
drużyna grała coraz gorzej i mimo mistrzostwa Hiszpanii gry drużyny
Vilanovy nie można porównać do stylu jaki prezentowała drużyna
jego poprzednika. Wpływ na moją ocenę mają przede wszystkim
starcia bezpośrednie z największymi rywalami: kolejno przegrane
dwumecze w superpucharze Hiszpanii i Copa del Rey z Realem Madryt.
Barcelona przegrała też ligowy klasyk z „Królewskimi”, którzy
w poprzednim sezonie na pewno nie byli w najlepszej dyspozycji. Liga
Mistrzów to kolejne rozgrywki gdzie Barcelona nie wyglądała
najlepiej mecze z Milanem i PSG pokazały już, że o tytuł będzie
ciężko, a marzenia o Pucharze Europy brutalnie z głów wybił
Bayern.
Vilanova pozornie
prezentował ten sam styl co Pep, ale brakowało mu charyzmy i
szybkiej reakcji na boiskowe wydarzenia. Blaugrana grała bez żadnego
elementu zaskoczenia i to wystarczało jedynie na ligowych
średniaków, gdzie też często decydowała osoba Leo Messiego.
Dodatkowo Vilanova
miał kolejny nawrót choroby a sterowanie tak wielką drużyną z
odległości jest raczej nie wykonalne.
![]() |
| Nowy trener Blaugrany to człowiek z charakterem. |
W piątek
gruchnęła wiadomość, że Tito rezygnuję z posady trenera.
Ponowny nawrót choroby zniweczył ostatecznie marzenia Hiszpana o
triumfie na Camp Nou. Cały piłkarski świat współczuł Vilanovie,
ale trzeba było wrócić do rzeczywistości i zastanowić się kto w
obecnej sytuacji przejmie Dumę Katalonii. Padały różne nazwiska,
ale dziś już wiemy, że wygrała kandydatura Gerardo Martino.
Sylwetka nowego trenera.
Zarząd FC
Barcelony wydaje się być dość odporny na wprowadzanie nowych
elementów i wybrano kandydaturę kolejnego trenera w stylu
Guardioli. 50 letni „Tata” Martino to trener stawiający na duże
posiadanie piłki, wysoki pressing i powolne rozgrywanie piłki od
bramkarza – wydawało by się, że trener idealny do Barcelony.
Minusem tego wyboru zarządu może być przede wszystkim brak
doświadczenia w Europie. Martino do tej pory pracował jedynie w
Ameryce Południowej.
Sukcesy odnosił w
Paragwaju i Argentynie zdobywając mistrzostwa. Trener znany jest też
zznany z charyzmy i porównań do Marcelo Bielsy. Podsumować go
można stwierdzeniem, że jest on przeciwieństwem Tito Vilanovy.
„Tata” to osoba w świecie piłki europejskiej raczej anonimowa,
ale z drugiej strony w obecnej porze roku trudno o dobrego
szkoleniowca. Jak sobie poradzi na Camp Nou ? Zaczyna z czystą kartą
i niedługo zacznie ją zapisywać, zapisywać swoją historię w
jednym z najlepszych klubów świata.
Czy „kolejny” Guardiola to dobry
pomysł ?
![]() |
| Czy za kadencji "Taty" wróci wielka Barca ? |
No właśnie, czy
jest to dobry pomysł ? Uważam, że nie. Każda era się kiedyś
kończy i zawsze przychodzi czas na zmiany. Wydaję mi się, że
teraz jest właśnie ten czas. Blaugrana nie gra już z tym błyskiem
co kiedyś, często mam wrażenie, że się po prostu męczy.
Rozgrywanie piłki coraz częściej ogranicza się do „klepania”
jej w szerz boiska a praktycznie w każdym spotkaniu drużynę ratuję
ją geniusz Messiego. Za kadencji Pepa Barca ciągle zaskakiwała
nowymi pomysłami. Duża wymienność pozycji, a to przejście na
3-4-3, a to Dani Alves w ataku podczas meczu na Santiago Bernabeu.
Wydaje się, że era Tiki-Taki dobiega końca, o czym świadczą
klęski Barcelony z Bayernem, czy Hiszpanii z Brazylią. Football
ciągle idzie do przodu i ciągle potrzebne są nowe pomysły. W 2009
roku Guardiola zaskoczył swoich rywali Tiki-Taką i zdominował
światowy football kombinacyjną grą z dużą ilością podań, a
taka sama gra przyniosła wielkie sukcesy reprezentacji Hiszpanii.
Cztery lata później taka gra już nie wystarcza. W piłkarskim
świecie dominuję Bayern stawiający na intensywną grę, silny
środek pola z dwoma pivotami i świetnymi skrzydłami w osobach
Robbena i Ribery'ego. W obecnym footballu sprawdza się trener, który
jest wizjonerem. Trener, który na jedną nowinkę odpowiada kolejną.
Tak jak pisałem wczoraj Guardiola już wprowadza w Bayernie swoje
pomysły.
A odgrzewanie tego
samego kotleta może okazać się zgubne dla klubu z Camp Nou.
Jak będzie
ostatecznie ? Czyja koncepcja zwycięży ? Sezon 2013/2014 zapowiada
się naprawdę kapitalnie.
Życzę powodzenia
Gerardo Martino i wielu ciekawych meczy dla kibiców !


Visca el Barça!
OdpowiedzUsuńTrochę żałuję, że Tito nie dostanie jeszcze jednego sezonu, aby się sprawdzić. Wiem, że mógłby to być kolejny, ubogi w tytuły sezon, ale może gdyby nie jego choroba sytuacja byłaby inna. Jesienią, na początku poprzedniego sezonu, potrafił wprowadzić dobre zmiany, zmieniające obraz meczu. Dopiero później, kiedy wrócił po chorobie nie potrafił uratować drużyny. Zdaję sobie sprawę z tego, że Tito dużo przeszedł, dlatego całkowicie go nie skreślam.
OdpowiedzUsuńTeraz Barca ma nowego trenera i liczę na niego. Mam nadzieję, że wniesie do Barcelony świeżość. Myślę, ze nie trzeba rezygnować z tiki taki, ale potrzebne są jakieś dodatkowe, nowe rozwiązania. Potrzebne jest coś, co zaskoczy. No i oczywiście potrzeby jest stoper i aż takowy przybędzie do Barcy. Chyba, że chcemy mieć powtórkę z poprzedniego sezonu. Na razie nie będę oceniać Martino, na razie tylko pokładam w nim nadzieje.
Zgodzę się, że nie musi być to radykalna zmiana jednak jakakolwiek musi być dokonana. Guardiola ciągle eksperymentował zaskakiwał ustawieniem zespołu czy samego Messiego, za Tito nie było żadnego elementu zaskoczenia. Co do obrony zgodzę się w pełni. Real ma Varane'a, Pepe i Ramosa. Barcelona natomiast zostaję z co sezon gorzej grającym Pique, częsciej kontuzjowanym niż grającym Puyolem i pomocnikami z konieczności grającymi na stoperze jak Mascherano czy Song. W tej chwili to największy ból głowy Martino, bo z faworytów CL obrona Barcy wygląda najsłabiej.
UsuńMam nadzieję, że szybko się tym zajmą, czas ucieka, a nic konkretnego niestety nie słychać. Spekulacje o Thaigo Silvie, pewnie w końcu okażą się tylko spekulacjami. A o innych kandydatach nawet za wiele się nie nie mówi. Jestem ciekawa jaki mają plan w Barcelonie, jest jeszcze Bartra, ale jego przypadek wymaga cierpliwości i czasu.
UsuńMyślę, że muszą dobrze przeszukać rynek, bo taka generacja wychowanków jak była w latach 06-09 się długo nie zdarzy - podobnie jak w Realu za czasów Raula, Gutiego i Ikera. Bartra i Montoya to nie ten poziom, ale czasu do zamknięcia okienka trochę jest więc na pewno przyjdzie ktoś na pozycję stopera.
Usuń