Zainaugurowaliśmy właśnie rozgrywki
Ligi Europy z polskimi zespołami. Tym razem obyło się, bez
kompromitacji i nasze kluby zaprezentowały się co najmniej
przyzwoicie. Do pełni szczęścia brakuje tylko dobrego wyniku
Piasta ale porażka 1-2 w Azerbejdżanie w bardzo trudnych warunkach
atmosferycznych na pewno nie przekreśla szans naszej drużyny.
Kibice mogą teraz spokojnie czekać na dzisiejsze losowanie
potencjalnych rywali.
Lech śladem Legii.
![]() | |
| Vojo Ubiparip dobrze wszedł w sezon. |
Lech Poznań
podobnie jak w środę warszawska Legia ograł rywali na wyjeździe w
stosunku 3-1. Podobieństw było więcej podobnie jak w meczu Legii
poznaniacy zagrali słabą pierwszą połowę, choć nie tragiczną i
podobnie odrodzili się w drugiej. Zawiodła głównie koncentracja i
tradycyjnie już jak to bywa w przypadku polskiej piłki gra obronna.
Po przerwie wszystko wróciło do normy Lech zagrał konsekwentnie,
był dużo lepszy piłkarsko i praktycznie zapewnił sobie awans do 3
rundy. Teraz czekamy na spokojny rewanż przy Bułgarskiej. Dodajmy,
że bramki zdobyli kolejno Vojo Ubiparip, Łukasz Teodorczyk i Marcin
Kamiński.
Zachowane nadzieje Piasta.
Piast Gliwice
przed początkiem rozgrywek był pewnie traktowany z większym
dystansem przez kibiców i to nie z powodu gorszych umiejętności
czy mniejszego budżetu, a po prostu z małego doświadczenia z gry
na europejskich boiskach. Właśnie doświadczenia chyba najbardziej
zabrakło dzisiejszego popołudnia. Gliwiczanie bardzo dobrze zaczęli
mecz a Marcin Robak zdobył prowadzenie strzałem głową. Wydawało
się, że sytuacja jest pod kontrolą, kiedy fenomenalnym uderzeniem
z dystansu wyrównał Richard Almeida. Po przerwie obraz meczu uległ
zmianie. Zmęczeni upałem zawodnicy Piasta oddali inicjatywę i
czekali na kontry. Te jednak nie nadeszły natomiast gospodarze
dopięli swego w 83 minucie. A decydującą bramkę zdobył Reynaldo.
![]() | |
| Obyśmy w rewanżu widzieli tylko takie obrazki. |
Uważam, że Piast
jest zespołem z dużym potencjałem i 3 runda jest spokojnie w ich
zasięgu. Rewanż w Gliwicach odbędzie się już w innych warunkach
atmosferycznych i mam nadzieję, że piłkarze Piasta spokojnie
poradzą sobie z zespołem Karabachu.
Pogrom na deser. Świetny mecz we Wrocławiu.
![]() | |
| Show nowych graczy Śląska. |
Ostatnim z naszych zespołów, które
zaprezentowały się w europejskich pucharach był Śląsk Wrocław i
było to zakończenie o jakim mogliśmy tylko pomarzyć. Piłkarze
zagrali bardzo dobry mecz, prezentując ciekawą piłkę, wysoką
intensywność gry jak na tak wczesny etap sezonu i przede wszystkim
niezłą skuteczność.
Wygląda na to, że Śląsk trafił z
transferami. Fantastyczny występ zanotował dziś Marco Paixao (2
bramki i asysta). Bardzo duże zamieszanie na skrzydle robił inny
nowy nabytek, znany z gry w Widzewie Łodź – Brazylijczyk Dudu. Po
przerwie obserwowaliśmy wejście smoka Sebino Paku, który zdobył
bramkę minutę po wejściu na plac gry ustalając wynik na 4-0. Nie
zawiedli także inni czego efektem są 4 bramki i spokojny wyjazd do
Czarnogóry. Trener Levy może być w pełni usatysfakcjonowany.
Podsumowanie.
Polskie kluby w
końcu nie skompromitowały się i zagrały jak na faworytów
przystało. Zwycięstwa pewne, choć momentami wkradała się
niepewność. Myślę, że wszyscy możemy być optymistami i uważam,
że doczekamy się w tym sezonie chociaż jednej drużyny w fazie
grupowej. Dlaczego miałoby się nam nie udać? Mamy bardzo zdolnych
zawodników, coraz lepsze nazwiska z zagranicy i przecież wszystko
co złe kiedyś też się kończy.
Póki co wypada
pogratulować zwycięstw i spokojnie czekać na dzisiejsze losowanie.
Oby było dla nas jak najbardziej szczęśliwe. Tego życzę
wszystkim kibicom !




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz